Pamiętacie Marysię i Krzysia oraz ich zwariowaną sesję ciążową? Obiecaliśmy Wam wtedy, że jeszcze o nich usłyszycie :) Przedstawiamy Wam dziś ich uroczą córkę – Kalinę. Niebawem więcej zdjęć tej małej istotki, a tymczasem zapraszamy TUTAJ do przypomnienia sobie sesji, podczas której Kalina była jeszcze w brzuchu :)

Tego dnia było naprawdę zimno. Pamiętamy przytupujących w miejscu gości i marznące nosy. Ale to tylko ulotne wspomnienie. Przede wszystkim pamiętamy świąteczny wystrój kościoła, ciepłą atmosferę ślubu i gorące chwile na weselu. A także spojrzenia i uśmiechy Gosi i Michała. Powróćmy zatem raz jeszcze do tego zimowego dnia, zanim na dobre zagości u nas wiosna :)
Patrząc na wiosenny wygląd Panny Młodej, trudno uwierzyć, że ten ślub odbył się w środku zimy. A jednak :) Choć świeciło piękne słońce, na dworze panował siarczysty mróz. Było to bowiem w dniach, kiedy Lublin nawiedziła fala mrozów utrzymujących się na poziomie -20 stopni! I choć za oknami nadal zimowo, i najchętniej nie wychodziłoby się spod pierzyny, my zapraszamy na zwiastującą wiosnę porcję kolorów, słońca i miłości :)

Za oknem od dłuższego czasu trzaska silny mróz, i wiele osób nie wyobraża sobie wybrać na ślub tej pory roku. Są jednak tacy, którzy zimy się nie boją :) Poniżej przedstawiamy jedno zdjęcie z pierwszego w tym roku ślubu, jaki mieliśmy okazję fotografować. Było mroźno i … ale o tym innym razem :) Tymczasem dziś mała zapowiedź, a wkrótce cały reportaż!
Długo zastanawialiśmy się, jak skomentować tę sesję. Im więcej emocji, tym trudniej je jednak opisać. To była miłość od pierwszego wejrzenia :) Marysia totalnie nami zawładnęła! Jej energia, spontaniczność i nieskończone poczucie humoru zaowocowały ponad setką różnych(!) kadrów, z których część przedstawiamy poniżej. Uwierzcie, to tylko mały wycinek :) Trudno uwierzyć, że kobieta w 8. miesiącu ciąży, 4 tygodnie przed planowanym terminem porodu (tak, to prawda!) może znaleźć w sobie takie pokłady energii! W trakcie sesji dołączył do nas Krzyś. Dalej była już istna eksplozja szaleństwa. Na pewno długo będziemy pamiętać ten dzień, a Was możemy zapewnić, że jeszcze usłyszycie o tej parze. Tymczasem zapraszamy do oglądania :) || Read more
Po pełnym wrażeń ślubie, Eliza i Michał wyjechali w podróż poślubną. Udało im się dzięki temu uciec od zimnych i deszczowych dni, które nawiedziły w tym czasie Lublin. Kiedy wrócili, razem z nimi na kilka dni powróciło słońce :). Wykorzystaliśmy ten moment na sesję plenerową. A oto efekty naszej pracy. Enjoy! :) || Read more
Elizę i Michała mieliśmy okazję poznać na trzy miesiące przed dniem ich ślubu. Od razu znaleźliśmy wspólny język i niecierpliwie czekaliśmy na dzień ich ślubu. Kiedy wreszcie nadszedł, towarzyszyliśmy naszej Parze od samego początku. Mieliśmy przyjemność uwiecznić wszystkie etapy i różne emocje związane z tym wyjątkowym dniem – od przygotowań aż po wesele. || Read more
Tego dnia pogoda okazała się wyjątkowo kapryśna. Kiedy zajechaliśmy pod kościół, odnaleźliśmy Martę i Kubę skulonych w samochodzie i chowających się przed deszczem. Byli smutni, bo jeszcze kilka godzin wcześniej świeciło piękne sierpniowe słońce. Jednak kiedy zbliżała się godzina rozpoczęcia ceremonii, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zza chmur wyjrzało słońce. Od tej chwili było już tylko coraz lepiej. Stres szybko ustąpił i zaczęło się stopniowanie pozytywnych emocji. Zapraszamy do oglądania :) || Read more






